O mnie

Mieszkam w Trójmieście. Przez przypadek odkryto u mnie chorobę wątroby o niewiadomej etiologii, która przewróciła moje życie "do góry nogami". Żyłem w nieświadomości przez conajmniej kilka lat, gdyż wątroba jeśli jest chora nie boli i potrafi sama się leczyć. Jak już boli, wiedz że coś się z nią dzieje. Błyskawiczne pogorszenie się zdrowia w kwietniu 2017 spowodowało, że trafiłem do szpitala z diagnozą nieodwracalnego zwłóknienia tkanek wątrobowych (potocznie marskości). Jedyną metodą leczenia, okazał się jej przeszczep.

Obecnie minęło kilka miesięcy od operacji. Choroba nie przeszkodziła mi pobrać się z moją wspaniałą żoną. Cieszę się z każdego dnia, że mogłem wrócić do żywych. Kilku miesięczny pobyt w szpitalu przewartościowało moje postrzeganie świata. Od dnia w którym narodziłem się na nowo, "jadę" ciągle na pozytywie!


Cel bloga

W tym blogu pragnę podzielić się swoim doświadczeniem, jak przechodziłem chorobę. Moim głównym celem jest nieść nadzieję osobom oczekującym. Rozwiać obawy i wątpliwości na dręczące ich pytania, które nasuwają się po postawieniu w obliczu sytuacji bez wyjścia, jaką jest informacja o konieczności przeszczepu.

 

Wiele osób, żyje w podobnym stanie do mojego, z ukrytą chorobą. Najgorsze co można zrobić to zbagatelizowanie objawów. Przeszczep to ostateczność, a chorobę można wyleczyć jeśli odpowiednio wcześnie zostanie wykryta. 

 

Transplantacja nie jest porażką, czy skazaniem na gorszy los, lecz wręcz odwrotnie - transplantacja to szansa na nowe, lepsze życie.

 


Profil na Facebook

Social Media

Share - udostępnij